THANK the CROWD

Przeczytasz w 4 minut Crowdfunding
Autor 24 grudnia 2014

Od czego zacząć, jeśli nie od słów: dziękujemy. 11 miesięcy temu uwierzyliśmy w CROWD. Teraz CROWD uwierzył w nas, a naszą wiarę tylko umocnił.

Współautorem tekstu jest Marcin Giełzak.

Jest Was 187 – część z Was to nasze Plemię, część do ludzie z Tłumu, którzy dopiero do niego dołączają. 188 wpłat od 187 osób (Michał Sypko sypnął groszem dwa razy ;) ). Każde z Was przyczyniło się nie tylko do rychłego wydania naszej książki Crowdfunding. Zrealizuj swój pomysł ze wsparciem cyfrowego Tłumu przez wydawnictwo OnePress, ale także wyraźnie wzmocniło naszą organizację. Dzięki Waszemu zaangażowaniu, “szumowi”, jaki wokół nas zrobiliście, pojawiliśmy się w telewizji, na wystąpieniach, wykładach, otrzymaliśmy oferty współpracy… nagłośniliście także idee crowdfundingu.

Dziękujemy Wam za feedback, słowa wsparcia i uznania. Dziękujemy Wam za obecność i za przyszłość.

Tutaj możecie obejrzeć nas dziękujących Wam także w formie paszczowo-mówionej:

To także pierwszy z wielu videocastów (trudno nam tę nazwę “zkrałdować”), jakimi planujemy się z Wami podzielić w nadchodzących miesiącach. (dzięki, Łukasz)

Pełna lista wspierających

Z pewnością odnajdziecie tutaj swoje nazwiska – dla ułatwienia ułożyliśmy je alfabetycznie. Przy niektórych z nich pozostawiliśmy spersonalizowane adnotacje. Przykro nam, że tylko przy niektórych, ale to także sygnał, że powinniśmy poznali się lepiej w nadchodzącym czasie. I mamy tu na myśli 100+ osób, które – miejmy nadzieję – na dobre dołączyły do naszego Plemienia.

Adamowicz Marcin
Antoniewicz Paweł
Art Andy
Babóstwo Agata
Bartkowiak Marta
Bender Jacek
Berent Jakub
Bereza Łukasz
Bielawski Marcin
Bielejec Kasper
Bieniek Przemek
Bil Adam
Boniek Wojciech
Borkowska Olga
Brandt Łukasz
Breczko Katarzyna
Bremer Jeremiasz
Buchwald Krzysztof
Burkiewicz Jakub
Chmielewski Andrzej
Chmielowski Rafal
Chyła Paweł
Ciesz Natalia
Czachor Pawel
Czarnecki Sławomir
Człapińska Ewa
Czyżykowski Mateusz CROWDhero crew member.
Damski Michał
Daszkiewicz Damian
Deja Paulina Pierwsza poruszycielka, tj. Lucky 7
Demków Mikołaj
Depta Piotrek
Dębska Renata
Dmuchowski Tomasz
Dolińska Anna
Dowgird Jakub
Drogosz-Nadarkiewicz Sylwia
Dumała Katarzyna
Dutkowski Zbyszek
Dunowska Gabriela
Durlej Piotr
FinansoweAbc Łukasz
Galicki Marcin The boss himself. ;)
Gardoliński Bartłomiej
Głowacki Jakub
Godlewski Marcin
Golonka Katarzyna
Gołębiowski Jacek
Gorz Joa
Góra Wojtek
Grabowski Dariusz
Gryś Szymon
Haczykowski Andrzej
Hauschild Mateusz Our brother, publicysta WtC. Do tego Pierwszy poruszyciel, tj.Lucky 7.
Hławka Alicja Oj
Hurbańczuk Anita Another pleasant surprise. ;)
Huszcza Ireneusz Kumpel od kufla. ;)
Hynas Konrad
Iwasiński Łukasz
Jagusiak Łukasz
Jakubaszek Aleksandra
Jastrzębski Piotr
Jaworski Bartłomiej
Jaworski Michał
Jażdżewski Leszek Leszek, dzięki za wszelkie wsparcie, także pozafinansowe. Miejmy nadzieję, że relacja WtC – Liberte! będzie tylko kwitła.
Jedrzejczak Jacek Dzięki za uwierzenie w nas jeszcze na miesiące przed zbiórką!
Jeruszka Marta
Kapłon Anna
Karaszewski Jakub
Karny Mateusz
Kasprzykowski Daniel Bohater naszej książki w pełnej zbroi. ;)
Kedziora Arkadiusz
Kęcik Piotr
Kijo Kamila
Kisiel Olimpia
Klat Łukasz Nasz filmowiec i smakosz dobrych odmian metalu.
Kołos Krzysztof
Kondrat Krzysztof
Konopka Barbara
Koryto Dariusz
Kosowicz Ryszard
Królak Dagmara
Krysik Patrycja
Krzemień Karolina
Krzywolak Jakub
Kucharski Sebastian ;)
Kucińska Olga
Kulawiecki Witold Witek, brachu, nadal widzimy dla Ciebie miejsce w naszym gronie.
Kulicki Łukasz
Kurzyk Bartłomiej Bartku, widzimy Cię w Radzie Fundacji WtC. Dzięki za wskazówki, wsparcie i przekonanie nas do pomysłu książki.
Lesz Weronika
Ligocka Sylwia
Lipiec Mirosław
Lubaś Maciej
Lubaś Maciej
Ludwiczak Michał
Łuczak Michał
Łukasik Magda
Makowski Stanisław
Makuch Łukasz
Marszałek Martyna
Matuszewska Pola Czekamy na kolejny tekst.
Mieszadło
Miłoszewski Filip Oby więcej takich patronów łódzkich startupów. I oby więcej takich ludzi w Polsce w ogóle.
Mirocha Lukasz Łukasz, bratni blogerze, pokrewna duszo – dzięki za wsparcie teraz, wcześniej i w przyszłości.
Mirowska Ewa
Młudzik Grzegorz Aleksander Pierwszy poruszyciel, tj. Lucky 7… i pierwszy wspierający!
Mularczyk Beata
Musiał Patrycja
Musiatowicz Krzysztof
Myszkowiak Maciej
Olech Katarzyna
Omelczuk Adam
Ořech Anna
Ozga Aleksander
Paluch Tomasz
Pałka Julian
Patoka Damian
Pawelec Marek
Pawlik Laura
Paź Bartosz
Peszyńska-Drews Kasia
Piotrowski Piotr Nasz webdesignerski magik i wierny krytyk. ;)
Pitulski Mateusz
Płosia Aga
Podlaszewski Mikołaj
Popowczak Iwona
Próchnicki Piotr
Przytuła Paweł
Rak Marcin Nasz hojny mecenas. 1000 zł wpłaty za wspólny obiad przed CROWDparty. Dziękujemy, Marcinie, za to, że są tacy ludzie w Tłumie.
Razmuk Joanna
Reszczyński Łukasz
Różański Michał
Sabat Kamil
Sacha Piotr
Sachman Konrad
Sadurska-Siedlecka Angelika
Salawa Karol
Sebastian Skrobol
Skoczylas Kacper Pierwszy poruszyciel, tj. Lucky 7.
Smolarczyk Marcin
Smoręda Agnieszka Czekamy na kolejny tekst.
Smoręda Marta Siostra bliźniaczka i CROWDhero crew member. ;)
Sobolak Wiktor
Sołtysiak Gosia
Sośnierz Katarzyna
Spisak Paweł
Sroczyński Paweł Wiesz, że gdyby nie Ty, bylibyśmy pewnie w innym miejscu dziś.
Stacewicz Cezary Co tam z naszą współpracą? ;)
Stankiewicz Marek
Stańkowski Michał
Stec Paweł
Stobiecka Natalia
Synowiec Marta
Sypko Michał Pierwszy poruszyciel, tj. Lucky 7.
Sypko Michał …i do tego jedyna dwukrotna wpłata. ;)
Szajnecki Michał Pierwszy poruszyciel, tj. Lucky 7. I do tego CROWDhero crew member.
Szlagowski Radoslaw
Szulak Krzysztof
Świrski Mateusz
Teach Ed
Tomassy Michał
Tomczak Magda Pierwsza poruszycielka, tj, Lucky 7.
Tomczuk Natalia
Urbaniak Wojciech
w Pracy Tata tylko czyj? Tata MG czy tata BFM?
Walczyński Łukasz
Wasilewski Paweł
Wawrzyniak Michał najhojniejszy z najhojniejszych. Dziękujemy.
Więckowski Jarko
Wilk Katarzyna
Wilk Piotr
Wis Damian
Włódarczak Agata
Wolski Krzysztof
Woskresińska Maria Rodzina. ;)
Woskresiński Piotr Także rodzina. ;)
Woś Agnieszka BFM: Dziękuję za Twoje wsparcie, inspirację i za pomoc przy edycji Niezbędnika. Dziękuję Ci za 4 lata wspólnego życia.
Wozniak Mateusz
Wójcik Ania
Wrońska Joanna
Wytych Cezary
Zarychta Stanisław
Zieliński Grzegorz
Zięba Aleksander
Zohan Wojewoda Krystian fryzjer, co wymiata. ;)
Żuchowicz Apolinary

 

Śledźcie naszego fanpage’a, tam na bieżąo będziemy Was informowaćo postępach w procesie wydawania książki, ergo: rozsyłki nagród dla Was oraz organizacji CROWDparty. To pierwsze zaczniemy jeszcze w tym tygodniu, wysyłając do Was wszystkich maila z podziękowaniem za wsparcie i obiecanym w szczebelku “Z Miłości do Tłumu” wcześniej niepublikowanym wywiadem.

#thankthecrowd.

For real.

Współautorem tekstu jest Marcin Giełzak.

Przejrzyj inne artykuły z grupy:

    Mogą Cię zainteresować

    Skomentuj

    Jak skończy Westeros? Odpowiedź znajdziecie w chmurze

    Przeczytasz w 20 minut Crowdsourcing Socjologia internetu
    Autor 26 listopada 2014

    George R.R. Martin wyznał niedawno, że dwóm osobom udało się odgadnąć zakończenie “A Song of Ice and Fire” (niektóre nooby kojarzyć mogą wyłącznie nazwę “Game of Thrones”). Jak ma się to do CROWDu? Ano tak, że w dowolnym momencie możemy wejść do niekończących się labiryntów Wikis (o, takich na przykład) ze świadomością, że gdzieś tam, na jakimś obskurnym forum, pośród setek tysięcy egzotycznych teorii, znajduje się ta jedna – właściwa. A jej autorem jest ktoś z nas.

    Let’s wind the clock back a few years. Pamiętacie boom na serial “LOST”? Byłem chyba ostatnią ze znanych mi osób, która dotrwała do samego końca tej serii (z wielkim żalem). Z pewnym dreszczykiem emocji wspominam niezliczone wycieczki po forach internetowych, portalach i tworach wiki-podobnych, które odbywało jednocześnie kilka milionów osób tygodniowo – tuż po premierze kolejnego odcinka. Cel był jeden: wspólnie dojść do tego, co właściwie k**wa dzieje się na tej cholernej wyspie. Ludzie przerzucali się teoriami, analizami pojedynczych klatek filmowych, cytatami z Davida Hume’a i Johna Locke’a (poważnie). Zakończenie serialu zawiodło na całej linii. Dlaczego? Ponieważ CROWD, w przebłysku kolektywnego geniuszu, rysował wizje znacznie bardziej ekscytujące i wymagające intelektualnie niż to, co można było zobaczyć na ekranie.

    Przenosząc się do niedalekiej przeszłości: w toku pisania swojej pracy magisterskiej dot. crowdfundingu (do pobrania pod czerwonym magnesikiem u góry strony) potrzebowałem znaleźć literaturę z zakresu źródeł kapitału oraz efektywności w naukach ekonomicznych. Podparłem się Encyklopedią Zarządzania i przyznaję to bez zażenowania. Nie, nie spisywałem bezmyślnie całych fragmentów “z internetów” – wystarczyło, aby kluczowe hasła naprowadziły mnie na autorów i literaturę do wyszperania w bibliotece.

    Dalej: kilka tygodni temu nasz tekst poświęcony haktywiście Aaronowi Swartzowi trafił na pierwszą stronę Wykopu. Kilka osób w Tłumie doceniło zawartość, zaczęło ją “wykopywać” i zwróciło tym samym uwagę innych. 48h później wiedza, którą chcieliśmy się podzielić, dotarła do tysięcy. (A świat stał się lepszym miejscem. W naszych głowach).

    Dziś? Pocinam w “Wasteland 2” – grę RPG sfinansowaną w 2012 roku na Kickstarterze, o której wspominaliśmy już wielokrotnie (tak na blogu, jak i w social media). Jest graficznie paskudna, a przy tym piekielnie trudna i wciągająca. Na tyle trudna i na tyle wciągająca, że średnio raz na 3 godziny muszę zaglądać na Wasteland-Wiki – oazę społeczności pozytywnych onanistów, którzy przeszli “Wasteland 2” już tak wiele razy, że w końcu doznali oświecenia i w napływie łaski zapisali swoją zbiorową wiedzę w chmurze dla takich lamusów jak ja. (Jeśli i to nie pomaga, to po prostu zaglądam w jakiś walkthroughzamieszczony na YouTube).

    Cztery losowe, różniące się od siebie sytuacje i jeden wspólny mianownik: wiedza w chmurze (shared knowledge, cloud knowledge), towarzysząca mi niemal na każdym kroku, Zakładam, że w Waszym przypadku nie jest inaczej. Jesteśmy uzależnieni od zasobów cyfrowej wiedzy, które wspólnie tworzymy, dystrybuujemy i konsumujemy. Jako, że chmurę nosimy dziś nawet w naszych kieszeniach, to i dostęp do kolektywnej mądrości mamy na wyciągnięcie ręki – wszędzie i zawsze.

    Chcę kupić nową kartę graficzną, ale nie jestem pewien, który model będzie optymalny pod kątem jakości i ceny? Sprawdzam opinie użytkowników na Benchmark.pl. Kumpel rzucił świetny cytat, ale zapomniał czyjego autorstwa? Smartfon -> Google -> WikiQuote. Chcę zaimponować dziewczynie czekoladowym founde, ale moja wiedza kucharska ogranicza się do jajecznicy studenckiej? Wystarczy zajrzeć na YouTube i powtarzać krok po kroku to, co wyrabia domorosły mistrz patelni (najlepiej w slow motion). Mam pojutrze ważną prezentację w temacie grywalizacji i nie wiem jak ją ugryźć? Szukam inspiracji na SlideShare.

    Brzmi znajomo?

    • YouTube i Quora;
    • Reddit, Digg, StumbleUpon, Wykop.pl;
    • Wikipedia i Wikie (sic!) konkretnych gier, komiksów, książek, seriali;
    • Slideshare, Slide Wiki;
    • Metacritic, IMDb (oraz tysiące innych agregatorów recenzji i opinii użytkowników, forów itd.);
    • Khan Academy, SkillShare, Zyncd.

    Ta lista mogłaby ciągnąć się jeszcze przez kilka stron – to tylko kilka przykładowych platform, na których zbiorowo i drogą współpracy gromadzimy wiedzę na zasadzie: od Tłumu, przez Tłum i dla Tłumu. Możemy z niej czerpać wszyscy i zawsze, za darmo, jednocześnie nie wyłączając nikogo z konsumpcji. Jeśli to nie jest przykład CROWDowego dobra publicznego 2.0, to nie wiem, co nim może być.

    I mam też dwa dobre powody, dla których napisałem o tym cały tekst.

    Powód #1

    Shared knowledge to składnik szerszego zjawiska, jakim jest Mass Collaboration – lustrzanego odbicia crowdsourcingu, w którym nikt niczego Tłumowi nie zleca. To raczej spontaniczna i organiczna działalność nas samych z korzyścią dla wszystkich. Sieć, dzięki popularyzacji kultury open source, stała się dla nas globalną agorą, na której każdy może wygenerować lub zmodyfikować istniejącą informację i podzielić się nią z resztą. Ekonomista Don Tapscott, w książce Wikinomics: How Mass Collaboration Changes Everything, wskazał na 5 kluczowych czynników podtrzymujących tę agorę przy życiu:

    1. otwartość (being open);
    2. równość / koleżeństwo (peering);
    3. współdzielenie (sharing);
    4. działanie globalne (acting globally);
    5. wzajemna zależność (interdependence).

    Wspomniałem, że Mass Collaboration, którego przejawem jest wpółdzielona wiedza w chmurze, to lustrzane odbicie crowdsourcingu. Ta zależność sięga głębiej: crowdsourcing to tak naprawdę skomercjalizowane Mass Collaboration. Firmy, organizacje, rządy podpinają się pod trend Wikinomii i starają się otworzyć swój mały straganik na tej wielkiej cyfrowego agorze. Nie ma w tym nic złego, a wręcz przeciwnie, jesli tylko wiąże się to z wyraźną korzyścią dla każdej ze stron. (To zresztą cechuje wartościowy crowdsourcing – że nie stara się wykorzystywać CROWDu i gra na jego zasadach).

    Powód #2

    Drugi powód jest dość banalny. Napisałem magisterkę? Z wyróżnieniem, za co dziękuję autorom Encyklopedii Zarządzania. Skończyłem “Wasteland 2”? Prawie… ale nie byłoby tego “prawie” bez solidnej solucji nad Wasteland-Wikia. Dziękuję graczom-fanatykom. A czytacie teraz ten tekst? Zawiera chociaż szczyptę ciekawej wiedzy? Macie do niej dostęp za darmo? Jeśli tak, to po prostu podziękujmy sobie wszyscy za wiedzę w chmurze. Nawet jeśli większość z nas nie tworzy, a jedynie przekazuje dalej (zasada 90-9-1), nie żałujmy sobie słów uznania – dzisiaj, w sieci, razem jest nam nie tylko raźniej, ale i mądrzej. 

    PS. Ostatnie zdanie subtelnie sugeruje, abyście podzielili się tym tekstem z innymi.

    500 znaków MG

    Stanisław Lem wyjątkowo się mylił: nie jest tak, że im dane medium doskonalsze, tym głupsze treści będą za jego pośrednictwem przekazywane. Wielką siłą Sieci jest to, że pozwala ludziom o nawet najbardziej niszowych zainteresowaniach spotkać bratnie dusze, które trudno byłoby odnaleźć wśród małych społeczności kolegów ze szkoły czy pracy. Kolejny plus to możliwość błyskawicznej konfrontacji źródeł, opinii, faktów. A wszystko to, zgodnie z regułami sztuki i internetową etyką, zupełnie za darmo.

      Mogą Cię zainteresować

      Skomentuj

      Crowdfundujemy książkę o crowdfundingu!

      Przeczytasz w 20 minut Crowdfunding
      Autor 22 października 2014

      “Będziemy potrzebowali Waszej pomocy”. Tak można by zacząć każdy tekst, w którym ogłasza się, że będzie się organizować kampanię crowdfundingową.

      Współautorem tekstu jest Marcin Giełzak.

      Ale my zaczniemy nieco inaczej: dziękujemy Wam za to, że jesteście. Istniejemy już nieco ponad pół roku i wciąż nie mamy konkurencji. ;) Pozostajemy jedynym tego typu blogiem i think tankiem w Polsce, który koncentruje się na CROWDonomii (w tym crowdfundingu i crowdsourcingu). Chęć do dalszej twórczości zawdzięczamy Wam – także tym, którzy nas śledzą, czytają, a nie zdradzają nam swojej obecności “lajkami” i komentarzami (a zachęcamy do tego serdecznie!).

      To teraz możemy powiedzieć: “Będziemy potrzebowali Waszej pomocy”. Kończymy pracę nad książką o crowdfundingu, która ma pomóc wszystkim w Tłumie sfinansować fajny Pomysł: Produkt/Usługę/Dzieło/Sprawę. Budujemy ją w oparciu o Niezbędnik crowdfundingu, publikowany przez nas na blogu i na łamach Nowego Marketingu dostępny dla wszystkich za darmo.

      Zresztą, najlepiej posłuchajcie tego, co chcemy Wam opowiedzieć, zamiast męczyć wzrok:

      W skrócie: znaleźliśmy wydawcę (OnePress), który zgodził się wydać naszą książkę. Warunek jest jeden: musimy mu udowodnić, że są w Tłumie ludzie wierzący… w Tłum i crowdfunding. Ludzie, którzy wesprą naszą książkę, nasze idee, chęć budowania świadomości tego zjawiska w Polsce i papierową publikację z naszym logo na półce w księgarni.

      Stąd nasza zbiórka, która odbędzie się w połowie listopada na platformie Wspieram.to.

      Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, a Wy nam pomożecie, oddamy tę książkę do Waszych rąk niemal dokładnie w pierwszą rocznicę powstania WE the CROWD.

      O zawartości opowiemy Wam więcej już wkrótce, ale dużą część jej treści znajdziecie w udostępnionych przez nas Niezbędnikach. Na ten moment po prostu chcemy podzielić się tym newsem i wiedzieć, że możemy liczyć na swoje Plemię. Bo wierzymy, że składa się z ludzi świadomych, samodzielnych, twórczych i wymagających. Z ludzi, dla których piszemy tę książkę i którzy są jej głównym bohaterem.

      Chcemy podkreślić coś jeszcze: być może zauważyliście, że szczególnie bliskie są nam idee Free Culture. Lubimy dzielić się z Wami swoją wiedzą, doświadczeniem i twórczością za darmo. I to się nie zmieni. Jednak ktoś przytomnie mógłby zapytać: to dlaczego za Waszą książkę trzeba będzie zapłacić?!

      Odpowiedź jest prosta i wierzymy, że fair:

      1. Nasza książka składa się z rdzenia, który udostępniliśmy Wam za darmo. I cieszyliśmy się z tego, że mogliśmy to zrobić. Chodzi tu o pracę magisterską BFM (do pobrania po zapisaniu się na CROWDlettter) i oczywiście Niezbędnik crowdfundingu, publikowany na naszym blogu i na Nowym Marketingu.
        Słowem: istota naszej książki jest dla Was dostępna za free. Wersja papierowa i e-bookowa zawierać będzie rozbudowaną część teoretyczną, kilka dodatkowych wywiadów, dziennik zbiórki i jeszcze parę smaczków.
      2. Książka zapewne nas nie wzbogaci finansowo, ale z pewnością wzmocni naszą działalność. Otworzy nam drogę do wydarzeń, wykładów, mediów, a to z kolei pozwoli na skuteczniejszą popularyzację dobrych praktyk crowdfundingu. To znaczy dotarcie z naszym przekazem do szerszego grona ludzi w Tłumie, niż tylko za pośrednictwem bloga. Wierzymy, że dobry crowdfunding w Polsce, to korzyść dla wszystkich.

      Jak obiecaliśmy: więcej informacji wkrótce, ale w międzyczasie spodziewajcie się publikacji kolejnych części Niezbędnika na naszym blogu oraz kilku innych tekstów poza-crowdfundingowych.

      Podzielcie się tym CROWDcastem z innymi, zasypcie nas pytaniami lub/i pomysłami (“Dyskutujmy w Tłumie” -> do tego właśnie służy ten button ;) ). Ale przede wszystkim: pozostańcie z nami. Nie ma WE, bez the CROWD.

      Współautorem tekstu jest Marcin Giełzak.

      Przejrzyj inne artykuły z grupy:

        Mogą Cię zainteresować

        Skomentuj