Polecamy zbiórki crowdfundingowe Maja. Sprawdźcie!

Przeczytasz w 9 minut Crowdfunding
Autor 19 maja 2017

Zbliżamy się powoli do połowy roku. Jak do tej pory rodzimy crowdfunding nie zawodził i liczymy, że przed nami jeszcze wiele ciekawych inicjatyw. Z tej okazji postanowiliśmy pokazać Wam jedne z ciekawszych trwających obecnie projektów, które warto obserwować, jeszcze lepiej wspierać.

Współautorem tekstu jest Adam Bęczkowski.

Opisywane projekty podzieliliśmy na kategorie:

  • Technologia,
  • Muzyka,
  • Gry,
  • Film/wideo,
  • Książki,
  • Sport,
  • Wydarzenia,
  • Inicjatywy społeczne,
  • Dobroczynność.

Z każdej z nich wybraliśmy po dwa projekty, na które naszym zdaniem naprawdę warto zwrócić uwagę. Wszystkim projektodawcom zadaliśmy także dwa pytania:

  1. Co sprawia, że warto wesprzeć Waszą kampanię?
  2. Dlaczego zdecydowaliście się na crowdfunding?

Niektóre z odpowiedzi mogą Was zaskoczyć ;)

1. Technologia

AGH Space Systems na NASA CanSat Competition w USA

Platforma: PolakPotrafi.pl

Model: oparty na nagrodach

Cel zbiórki: 22 000 zł

Spośród 90 drużyn z całego świata zespół studentów krakowskiej AGH znalazł się w finałowej grupie 40 najlepszych w konkursie o tytuł mistrzowski CanSat Competition. Ich zadaniem była budowa lądownika planetarnego mającego symulować misję eksploracji atmosfery Wenus. Zbudowali. Co więcej zrobili to wyśmienicie! Na platformie PolakPotrafi.pl zespół zbiera fundusze na wyjazd na finał konkursu do Teksasu. O młodych, mądrych i polskich “budowniczych” może dowiedzieć się cały świat.

Trzy grosze od autorów

Weronika Mrozińska, lider zespołu CanSat, prowadząca akcję

Warto wesprzeć naszą kampanię, ponieważ to nie tylko danie nam, studentom, szansy na rywalizację na światowych zawodach i zaprezentowanie swojego rozwiązania, ale też wsparcie polskiej nauki na arenie międzynarodowej oraz pomoc w rozpowszechnianiu technologii przemysłu kosmicznego w Polsce.

Wybraliśmy crowdfunding, gdyż uczelnia nie jest w stanie wspierać nas we wszystkich naszych działaniach. Zbiórka to również szansa dla wspierających na współtworzenie tego projektu i jego sukcesu oraz wspólnej promocji Polski za granicą.

Kliknij i rozwiń

Akcja iniJOB

2017-05-19_10h52_13

Platforma: Beesfund

Model: udziałowy

Cel zbiórki: 400 000 zł

Kolejna po TakeTask innowacyjna aplikacja, które zwraca się ku crowdfundingowi udziałowemu. Liczymy, że szlak przetarty przez poprzednika okaże się też w tym przypadku zakończony sukcesem. Zwłaszcza, że iniJOB to aplikacja, która może wiele zmienić i namieszać na polskim rynku pracy. Mówiąc najprościej jest to cyfrowa wersja anonimowych skrzynek pomysłów i wniosków znanych osobom starszym ze szkół i zakładów pracy. Aplikacja umożliwia lepszy kontakt między pracownikami a kierownictwem tworząc przestrzeń wolnej i otwartej dyskusji, która w innych warunkach mogłaby być niemożliwa.

Trzy grosze od autorów

Bartosz Michałek, współtwórca iniJOB

Mamy bardzo atrakcyjny model biznesowy, który sprawi, że spółka będzie mogła trwale rozwijać się przy wysokiej rentowności. Innowacja produktowa, marketingowa i procesowa w połączeniu z chłonnym i atrakcyjnym rynkiem pracy pozwolą nam szybko rosnąć.

Obecna skala przedsięwzięcia nie pozwala na szukanie inwestorów na większych platformach giełdowych. Dlatego zaczynamy od crowdfundingu licząc na zbudowanie dużego ilościowo akcjonariatu osób, które staną się ambasadorami naszej idei: #ZróbSobieLepsząPracę.

Kliknij i rozwiń

2. Muzyka

Wesprzyj królową śniegu – projekt szkoły baletowej z Poznania

Platforma: Wspieram.to

Model: oparty na nagrodach

Cel zbiórki: 22 500 zł

Ponad 200 osób: dorośli artyści i uczniowie szkół artystycznych tworzą wspólnie spektakl “Królowa Śniegu”. Odnieśli już niebywały sukces. Teraz idą krok dalej i chcą wydać płytę. I to nie byle jaką! Za pośrednictwem platformy Wspieram.to zbierają fundusze na wydanie na ścieżki dźwiękowej do tego spektaklu. Uwaga, w tej kampanii można się zakochać!

Trzy grosze od autorów

Gabriel Kaczmarek, koordynator akcji na wspieram.to, prezes Fundacji Artystyczno-Edukacyjnej Anny Niedźwiedź

Nasza kampania wydaje się wyjątkowa pod tym względem, że wspiera bardzo duże grono wyjątkowych artystów: solistów, orkiestry i dwóch chórów, a zarazem umożliwia utrzymanie na deskach Teatru Wielkiego unikatowego być może nawet w stali świata przedstawienia jakim jest „Królowa Śniegu”. Projekt pokazuje jak wiele talentów mamy w polskim młodym pokoleniu oraz to jak połączywszy siły wielu środowisk artystycznych można stworzyć dzieło, które nie jest tylko sumą indywidualnych zdolności, lecz czymś więcej ze względu na wspólny wysiłek wielkiego artystycznego zespołu.

Kliknij i rozwiń

Płyta Harcerskiej Grupy Artystycznej z Bieszczad

Platforma: OdpalProjekt

Model: oparty na nagrodach

Cel zbiórki: 7000 zł

A może by tak wszystko rzucić…  i wydać płytę? Liminis, bo tak nazywa się zespół, gra ze sobą już od przeszło 10 lat. Powstanie grupy jak i jej historia jest silnie związana z Bieszczadami. Zresztą słuchając muzyki Liminis nie da się nie poczuć specyficznego, bieszczadzkiego klimatu. Zaś utwór, który możemy posłuchać na stronie kampanii po prostu urzeka.

Projekt, który pokazuje, że wspólna pasja i muzyka potrafią tworzyć relacje na całe życie.

3. Gry

Wyścig odkrywców

Platforma: Wspieram.to

Model: oparty na nagrodach

Cel zbiórki: 15 000 zł

Lubicie w wolnych chwilach grać w planszówki? Jeśli tak, Wyścig odkrywców na pewno Was zaciekawi. To gra planszowa, w której każdy gracz może stać się podróżnikiem  lub odkrywcą. Rywalizacja polega na odkrywaniu sekretnych lokacji, przedmiotów i zwojów wiedzy, a sam przebieg gry wymaga niebywałych zdolności strategicznych. Idealna na wieczór z przyjaciółmi!

Trzy grosze od autorów

Jarosław Biliński

Wyścig Odkrywców to przyjemna i łatwa gra planszowa dająca graczom poczucie przygody, a przy tym projekt całkowicie autorski, realizowanym w Polsce. Wydawnictwo poszukuje brakujących środków do zrealizowania projektu – jest to dość duża gra, zawierająca sporo elementów, a my jesteśmy na początku drogi wydawniczej i co za tym idzie nasz budżet jest mocno ograniczony.

Kliknij i rozwiń

Void Dancers RPG

Platforma: Wspieram.to

Model: oparty na nagrodach

Cel zbiórki: 8000 zł

Dystopijna przyszłość to jedno z naszych ulubionych dań. Połączona z ciekawym uniwersum, imponującymi concept artami i klasyczną, “analogową” mechaniką RPG tworzy naszym zdaniem listę wystarczających powodów, żeby zwrócić uwagę na ten projekt. Co prawda za oknami robi się coraz cieplej i jaśniej, ale sądzimy, bez żalu poświęcilibyśmy kilka godzin na sesję z  Void Dancers.

4. Film/wideo

Ostatni wiking

Platforma: Wspieram Kulturę

Model: oparty na nagrodach

Cel zbiórki: 25 000 zł

„Ostatni Wiking” to prequel „Twojej starej. Baśni”. Autorzy kampanii zbierają fundusze na dokończenie realizacji serialu internetowego emitowanego na Youtube.

Salamandra

Platforma: Wspieram.to

Model: oparty na nagrodach

Cel zbiórki: 25 000 zł

Trochę już zapomniana “Salamandra” Stefana Grabińskiego ma szansę przebić się do świadomości Polaków dzięki projektowi Fundacji KUNST.CAMERA. Olbrzymi talent osób, które są związane z tym projektem jest widoczny na każdym kroku. Od świetnych zdjęć, światło, przez scenografię i kostiumy aż po aktorstwo. Jesteśmy niezmiernie ciekawi efektu końcowego i liczymy, że twórcom uda się zrealizować to ambitne przedsięwzięcie.

5. Książki

Dlaczego dzieci jedzą śmieci?

Platforma: PolakPotrafi.pl

Model: oparty na nagrodach

Cel zbiórki: 19 892 zł

“Niechaj pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo  pożywieniem” mawiał Hipokrates, a w ślad za nim Pani Ania – autorka książki “Dlaczego dzieci jedzą śmieci”. Żyjąc w czasach sztucznego jedzenia Pani Ania marzy o wydaniu autorskiej, ilustrowanej książki edukacyjnej na temat współczesnych, niebezpiecznych „smakołyków” dla dzieci. Prosi o pomoc społeczność, bo to nam oddała decyzję czy taka książka w ogóle jest nam potrzebna. My mówimy – na pewno!

Gwiezdne marzenia

2017-05-19_11h46_52

Platforma: Wspieram.to

Model: oparty na nagrodach

Cel zbiórki: 12 000 zł

31 autorów, 23 ilustratorów, 8 osób zajmujących się redakcją i korektą. Wysiłek włożony w ten projekt musi imponować! Nie dziwi nas zresztą, to że tak wiele osób chętnie zaangażowało się w ten projekt. Gwiezdne marzenia to zbiór bajek i opowiadań, które mają trafić do szpitalnych oddziałów dziecięcych i hospicjów. Patrząc na ilustracje i projekty graficzne możemy śmiało stwierdzić, że ta książka będzie tak samo piękna jak jej cel.

Trzy grosze od autorów

Monika Jędrzejewska-Wiergiles

Ponad 100 osób tworzy książkę dla dzieci przebywających w szpitalach i domach dziecka dzieląc się swoimi umiejętnościami (autorzy, ilustratorzy, redaktorzy/korektorzy, Partnerzy). Chcemy aby te dzieci wiedziały, że ta książka jest specjalnie dla nich, by wywołała uśmiech i dawała dzieciom siłę.

Projekt jest zbyt drogi abyśmy mogli go sfinansować z własnych środków i równocześnie chcemy udowodnić, że można zrealizować tak trudną i drogą inicjatywę społeczną.

Kliknij i rozwiń

6. Sport

Gala bokserska, pieniądze na rzecz chorej dziewczynki

Platforma: Stwórz Mistrza

Model: donacyjny

Cel zbiórki: 500 zł

Jak połączyć​ sport i rywalizację ze szczytnym celem? Można na przykład rozpocząć przygotowania do Gali Boksu 8 tygodni przed jej rozpoczęciem i równocześnie wystartować ze zbiórką funduszy na pomoc w leczeniu chorej dziewczynki. Gala Bokserska “W samo serce” przyciąga takich właśnie mocnych zawodników! Damian Rabstajn chce pomóc w leczeniu 17-letniej Patrycji Malinowskiej z Suwałk, która ucierpiała w koszmarnym wypadku na gokarcie. Straciła włosy i musiała przejść skomplikowaną transplantację.

Trzy grosze od autorów

Damian Rabstajn

Zdając sobie sprawę, że w gali biorą udział osoby publiczne masz pewność że dołączasz do poważnego przedsięwzięcia. Wspomagając sportowców wiedz, że pomagasz ludziom z pasją i zaangażowaniem, którzy w życiu chcą coś osiągnąć, ale na drodze do sukcesu stoją kłody które musimy pokonać.

Kliknij i rozwiń

Wyprawa rowerowa do Nepalu

b13a6a8b45bcf955_0-253-1080-374

Platforma: Zrzutka.pl

Model: donacyjny

Cel zbiórki: 30 000 zł

Projekt, który pokazuje, że nic nie powstrzyma grupy pasjonatów w realizacji swoich planów. Wśród nich znajduje się 18 dni wyprawy na rowerach w okolicach masywu Annapurny. Dodatkowo sprzęt wykorzystany podczas podróży, jak i pamiątki zebrane podczas niej mają zostać przekazane na cele charytatywne.

Trzy grosze od autorów

Aleksandra Maciejczyk, założycielka zrzutki

Dzięki pomocy nam w spełnieniu marzenia, jakim jest wyprawa do Nepalu, my pomożemy potrzebującym dzieciakom. Sprzęt, który przemierzy z nami Himalaje oraz pamiątki, które przywieziemy z Nepalskich wiosek przekazujemy na aukcję charytatywną.

Dlaczego crowdfunding? W kupie siła! Stworzenie takiej akcji, podpowiedziała mi koleżanka. Na początku byłam sceptycznie nastawiona, bo przecież „nie będę sępić od ludzi kasy”. Moje obiekcje rozbiło jednak szybko jej zdanie: „Dziewczyno, o marzeniach trzeba krzyczeć głośno. Wtedy los zacznie Ci pomagać!”. Pomyślałam: ” Ok. Krzyknę!” I tak powstała nasza zrzutka.

Kliknij i rozwiń

7. Wydarzenia (w tym kultura, np. teatr, spektakle)

Pan Tenorek

Platforma: Wspieram Kulturę

Model: oparty na nagrodach

Cel zbiórki: 25 000 zł

Kto pamięta Pana Tenorka? Za sprawą tej kampanii możemy powrócić do swoich dziecięcych lat. Fundacja im Ireny Kwiatkowskiej na rzecz Twórczości dla Dzieci chcąc uczcić 105 rocznicę urodzin swojej patronki zbiera fundusze na realizację familijnego spektaklu teatralnego „PAN TENOREK I BŁĘKITNY BALONIK”, opartego na przebojach Pana Tenorka – bohatera kultowego programu telewizyjnego dla dzieci „Budzik”. W roli głównej sam Pan Tenorek.

Harmonia i Ad Libitium na filipinach

Platforma: PolakPotrafi

Model: oparty na nagrodach

Cel zbiórki: 20 000 zł

Projekt, który umożliwia równoczesne wspieranie polskiej kultury jak i jej promocję za granicą. Chóry Harmonia i Ad Libitium zbierają fundusze na wyjazd na festiwale na Filipinach i Bali. Mamy nadzieję, że jak już wcześniej się zdarzało, tak i w tym przypadku crowdfunding pozwoli zdolnym Polakom kupić bilety lotnicze ;) Zwłaszcza, że będą to z pewnością godni ambasadorowie naszego kraju.

8. Inicjatywy społeczne

Genealogia i historia dla każdej rodziny

Platforma: ScienceShip

Model: oparty na nagrodach

Cel zbiórki: 10 000 zł

Któż nie chciałby mieć drzewa genealogicznego swojej rodziny i znać jej historię od A do Z? Archiwiści i naukowcy proszą o wsparcie finansowe w celu poszerzenia baz, zbiorów informacji i dokumentów genealogicznych, by jeszcze dokładniej móc odtwarzać historię mieszkańców Polski.

Trzy grosze od autorów

Marcin Niewalda, prezes Fundacji Odtworzeniowej Dóbr Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Generalnie nasza akcja to PIERWSZY crowdfunding humanistyczny w Polsce – coś co wielu określiłoby jako szaleństwo. Crowdfunding to najbardziej logiczna alternatywa dla działań z których korzystają wszyscy. Dosłownie wszyscy, gdyż własna tożsamość ma przełożenie nie tylko na jakieś zainteresowania historyczne lecz jest jak zasilacz dla całego biznesu, stosunków społecznych, działań gospodarczych i wielu innych. Problem jest taki, że tego właśnie nie uświadamia sobie 99% społeczeństwa. Z efektów naszych działań korzysta dosłownie tysiące towarzystw i firm. Dzięki temu eksport osiąga lepsze wyniki finansowe, fundacje mają lepszy odzew społeczny, media większą poczytność. Dlatego właśnie crowdfunding jest najbardziej logiczną i sprawiedliwą formą zaangażowania.

Kliknij i rozwiń

Orlik i sóweczka 2 – ocal ich gniazda i stare drzewa

Platforma: Pomagamy.im

Model: donacyjny

Cel zbiórki: 16 000 zł

Współorganizując akcję TuByłoDrzewo walczyliśmy z dość powszechnym problemem lokowania troski o naturę i środowisko na końcu list priorytetów władz i polityków. Dlatego każda taka jak ta kampania, ma naszym zdaniem ogromne znaczenie i wartość. Jej cel to ochrona gniazd i nisz ekologicznych, w których występują orlik krzykliwy i sóweczka (nazwa tego gatunku nie wzięła się z przypadku – jest to najmniejszy występujący w Polsce gatunek sowy). Mamy nadzieję, że dzięki temu projektowi, jeszcze przez długi czas będziemy mogli podziwiać te gatunki ptaków.

9. Dobroczynność

Treningowe AED do bezpłatnych szkoleń z pierwszej pomocy

Platforma: Pomagamy.im

Model: donacyjny

Cel zbiórki: 6500 zł

Praktyczna znajomość zasad udzielania pierwszej pomocy stanowi bardzo ważną umiejętność. Organizatorzy cyklu bezpłatnych szkoleń “Bezpieczny i MotoPomocny Motocyklista” zbierają fundusze na zakup trzech treningowych automatycznych defibrylatorów AED, by móc szkolić jeszcze większą grupę osób. O znaczeniu ich inicjatywy nie musimy chyba przekonywać.

Pomoc w odbudowie podpalonej pasieki

Platforma: Pomagam.pl

Model: donacyjny

Cel zbiórki: 20 000 zł

Kampania, która już w tym momencie jest olbrzymim sukcesem (imponujące 321% celu). Jednak żebyśmy mogli mówić o happy endzie początek niestety musiał być smutny. Pod koniec kwietnia ktoś podpalił 18 pasiek należących Pana Władysława. W wyniku tego podpalenia stracił on niemalże całą swoja hodowlę. Na szczęście odzew społeczności Pomagam.pl był bardzo pozytywny i już w tym momencie istnieje możliwość odtworzenia i odbudowania poniesionych strat. Cieszy to zwłaszcza dlatego, że nowe ule będą prawdopodobnie służyć kolejnemu pokoleniu tej pszczelarskiej rodziny.

Współautorem tekstu jest Adam Bęczkowski.

    Mogą Cię zainteresować

    Skomentuj

    Miej auto bez auta. O co chodzi w miejskim carsharingu?

    Przeczytasz w 20 minut Sharing economy

    Od kilku lat w największych polskich miastach możemy wypożyczać i współdzielić z innymi „miejskie” rowery. Wystarczy podejść do stanowiska, wykonać kilka kliknięć w swoim smartfonie i odjechać, a po skończonej przejażdżce odstawić na dowolnej stacji. A gdyby tak zrobić to samo z autami?

    Współautorem tekstu jest Adam Bęczkowski.

    W naszym tekście poświęconym podróżowaniu w czasach sharing economy pokrótce opisaliśmy zjawisko carsharingu, czyli możliwości współdzielenia samochodu przez więcej niż jednego użytkownika. W tym miejscu od razu rozróżnijmy dwa modele:

    • carsharing P2P (bądź B2B), w ramach którego użytkownicy użyczają innym użytkownikom swoich aut, czyli de facto współdzielą je “w sądziedztwie”. Łączą ich marketplaces – platformy i aplikacje sharing economy rodzaju Turo czy Getaround.
    • carsharing B2C, działający jak miejska wypożyczalnia samochodów, dysponująca własną flotą. Użytkownicy także mogą swobodnie i według własnego uznania korzystać z aut, jednak użycza im ich miasto albo usługodawca, taki jak Zipcar, Car2Go, czy polski Traficar.

    W naszym tekście weźmiemy pod lupę wyłącznie ten drugi model – B2C – dlatego pisząc “miejski carsharing” lub po prostu “carsharing” będziemy mówić o współdzieleniu przez użytkowników (Consumers) samochodów, które są własnością podmiotu komercyjnego (Business).

    O co chodzi w miejskim carsharingu?

    Wspólne użytkowanie samochodu nie różni się specjalnie od wspomnianych wcześniej rowerów miejskich i sprowadza się do:

    • możliwości wynajęcia zaparkowanego w określonym punkcie pojazdu z wykorzystaniem dedykowanej do tego aplikacji,
    • odbycia podróży (jej długość zależy od potrzeb użytkownika),
    • pozostawieniu samochodu w określonym punkcie,
    • zapłacenia za podróż (w zależności od jej długości i czasu).

    Codzienne wykorzystanie możliwości carsharingu na przykładzie Traficar


    To, co wyróżnia carsharing na tle innych rozwiązań związanych z transportem współdzielonym to przede wszystkim większa swoboda. Dlaczego? Możemy korzystać z wynajętego pojazdu przez tyle czasu ile potrzebujemy, nie będąc ograniczonym określoną trasą (jak w przypadku ridesharingu, czyli np. BlaBlaCar) a także możemy zostawić na chwilę zaparkowany pojazd nie musząc ponownie zamawiać transportu (tak byłoby w przypadku ridesourcingu, np. Uber i Lyft).

    W odróżnieniu od tradycyjnych form wynajmu pojazdów, takich jak wypożyczalnie samochodów bądź leasing, carsharing drastycznie obniża koszty. Płacimy za faktyczny dystans, który przejeżdżamy (większość wypożyczalni wykorzystuje stawkę dobową), nie ponosimy też kosztów paliwa czy ubezpieczenia.

    Czy to się sprawdza?

    Zalety

    Według raportu Frost & Sullivan 2015 roku z usług carsharingowych korzystało około 7,9 mln osób na całym świecie. Ilość dostępnych pojazdów wynosiła 112 tys. Jak pokazują szacunki do roku 2025 nastąpi gwałtowny wzrost popularności tego trendu z 36 mln użytkowników korzystających z 427 tys. pojazdów. Dlatego najkrótsza odpowiedź brzmi: tak. Dłuższa: że wynika to bezpośrednio z licznych zalet korzystania z auta bez jego posiadania.

    • Oszczędność – ze względu na krótkoterminowość korzystania z auta, ceny mogą wynosić nawet kilka złotych (opłaty minutowe, godzinowe). Kusi też możliwość korzystania z buspasa oraz z niskiej (lub zerowej) opłaty parkingowej.
    • Niski stopień formalizacji i komplikacji – proces wynajęcia samochodu odbywa się za pośrednictwem aplikacji i jest w większości zautomatyzowany.
    • “Odkorkowanie” miasta i przestrzeni parkingowych – w miastach, w których funkcjonują usługi carsharingowe maleje ilość pojazdów poruszających się po drogach. Wpływa to także bezpośrednio na zwiększenie ilości (bezcennej) wolnej przestrzeni parkingowej w centrach miast.
    • Obniżenie poziomu zanieczyszczeń – mniej pojazdów to mniej spalin i hałasu (także traktowanego jako zanieczyszczenie). Na korzyść carsharingu przemawia również to, że w polskich flotach dostępne są auta spalinowe spełniające europejski standard emisji spalin (Euro 6) lub auta elektryczne.

    Wady

    Nie oznacza to jednak, że carsharing to święty Graal transportu, który nie ma wad. Tych jest kilka, choć zdecydowanie nie przeważają nad zaletami.

    • Ograniczenie geograficzne – większość operatorów carsharingowych jest dostępnych jedynie na terenie jednego miasta. Utrudnia to niestety odbycie dłuższej podróży poza jego granice (samochód musimy zostawić na terenie miasta, w którym działa dany operator). Dodatkowym problemem może być ograniczony zasięg pojazdów elektrycznych, które w krajach o infrastrukturze niedostosowanej do ich potrzeb (jak Polska) mogą mieć trudności w przejechaniem długich dystansów.
    • Znalezienie i dotarcie do pojazdu – carsharing to nie taksówka czy Uber. Po zarezerwowaniu samochodu musimy przejść w miejsce, w którym będzie on zaparkowany. Czasem może prowadzić to do sytuacji, w której poświęcamy tyle samo czasu na dotarcie do pojazdu, ile na samą jazdę (co w deszczową pogodę nie jest przyjemną perspektywą). Wzrost dostępności aut z pewnością stopniowo będzie redukować ten problem.
    • (Nie)dostępność aut w godzinach szczytu – rosnąca popularność carsharingu może prowadzić do sytuacji, w której flota samochodów nie wystarcza do obsługi wszystkich użytkowników. Jest to jednak uciążliwość, która dotyka także inne formy podróżowania w dużych miastach. Tutaj, podobnie, problem może rozwiązać poszerzenie floty usługodawców carsharingowych.

    Kto i gdzie? Miejski carsharing w Polsce i na świecie

    Na świecie

    Początki carsharingu w modelu B2C sięgają lat 80. i 90. To wówczas w państwach takich jak Szwajcaria, Niemcy, Szwecja, Holandia, Kanada i USA zaczęły powstawać (często współfinansowane ze środków publicznych) małe firmy oferujące dostęp do floty samochodów “na godzinę”. Rozkwit przypada jednak na początek XXI wieku. W 2000 roku w USA powstają firmy takie jak Zipcar, Flexcar czy CarClub. Ich szybki rozwój przyczynia się do coraz większej popularyzacji zjawiska. W 2012 roku usługi carsharingowe są już dostępne w 27 krajach, przy liczbie około 1,7 mln użytkowników. Obecnie jednymi z najpopularniejszych dostawców usług tego typu na świecie są marki Zipcar oraz Autolib.

    Rozwój popularności carsharingu nie umknął także uwadze innych graczy działających na rynku transportu. Jednymi z pierwszych marek, które zareagowały na to zjawisko były wypożyczalnie samochodów. Już w 2008 roku zaczęły tworzyć one swoje usługi carsharingowe. Wśród nich można wymienić Hertz on Demand, WeCar, Uhaul Car Share, Avis On Location.

    Za trendem zaczęły podążać także duże koncerny motoryzacyjne. Wynika to między innymi z obawy przed utratą młodych klientów (którzy chętnie sięgają po carsharing), jak i chęci utrzymania zainteresowania branżą motoryzacyjną. W 2008 roku Daimler stworzył własną markę Car2Go. Usługa jest dostępna w 30 miastach świata i dysponuje flotą przeszło 14 tys. samochodów. Przy liczbie 2 milionów klientów jest ona obecnie największą usługą carsharingową na świecie. Oprócz Daimlera serwisy carsharingowe w swoim portfolio mają także:

    • BMW – założona wraz z siecią wypożyczalni Sixt spółka DriveNow.
    • Volkswagen – zamknięty w 2016 roku serwis Quicar. Użytkownicy, jak i flota samochodów zostali przejęci przez Greenwheels, w którym VW ma 60% udziałów.
    • General Motors – być może najciekawiej rozwijana spośród wymienionych usługa Maven, która od niedawna umożliwia nie tylko carsharing, ale także przyjmowanie drobnych zleceń (gigs) we współpracy z Lyft i Uberem lub samodzielnie.
    • Citroën – usługa Multicity,
    • Mercedes – wprowadzona pod koniec zeszłego roku usługa Croove.

    Maven należący do General Motors


    W Polsce

    Rynek polski szybko dogania Zachodni. Usługi carsharingowe są już dostępne w kilku największych polskich miastach, m.in.:

    Polskie usługi carsharingowe swoim działaniem nie odbiegają od wzorców zagranicznych i różnią się między sobą jedynie szczegółami (dostępne typy samochodów, sposób naliczania opłat i ich stawki itp.).

    Magdalena Hibner, Marketing Manager, Traficar

    Chyba możemy już śmiało powiedzieć, że od chwili startu Traficara w 2016 r. krakowianie pokochali szybkie wynajmowanie samochodów na minuty. Ze statystyk wynika, że najczęściej podróżują nimi na zakupy oraz uczelniane wydziały. W ciągu pół roku od uruchomienia usługi z naszej floty skorzystało 8000 użytkowników. Wszystkie samochody przejechały w tym czasie 400 tys. kilometrów.

    Średni czas trwania kursu wynosi około 30 minut, choć z miesiąca na miesiąc się dynamicznie się zmienia. Obserwujemy też, że z coraz większym entuzjazmem klienci korzystają z tzw. opłaty postojowej, której koszt to 0,10 za minutę (łatwe przeliczenie: 6 zł za godzinę).

    Kliknij i rozwiń

    Perspektywy rozwoju

    Według wspomnianych już przez nas szacunków Frost & Sullivan do roku 2025 z carsharingu będzie korzystało 36 mln osób na całym świecie. Z kolei BCG szacuje, że do roku 2021 liczba sprzedanych samochodów zmniejszy się o 792 tysiące! Ma to wynikać z rosnącej popularności zjawiska w Ameryce i w Europie, a także coraz większej penetracji rynku przez rozwiązania współdzielenia w regionie Azji i Pacyfiku.

    Zwiększająca się gęstość zaludnienia w miastach, rosnące zanieczyszczenie powietrza i zmiana podejścia do własności wśród przedstawicieli młodego pokolenia prowadzą do sytuacji, w której carsharing wraz z innymi rozwiązaniami z obszaru sharing economy wydaje się przyszłością transportu. Już dziś coraz więcej miast w długofalowych strategiach rozwoju uwzględnia wprowadzenie tego typu usług na swoim terenie. Idzie to w parze z decyzjami władz, które mają zniechęcać mieszkańców do wykorzystywania swoich samochodów w centrach miast (wysokie opłaty parkingowe, duży stopień sformalizowania bądź koszty rejestracji nowego pojazdu).

    Pamiętajmy też, że carsharing ma wpływ na zmniejszenie natężenia ruchu, hałasu i obniżenie zanieczyszczenia spalinami. To sprawia, że władze lokalne coraz chętniej sięgają po rozwiązania, które tworzą przyjazny klimat wokół tego modelu współdzielenia zasobów. Spośród nich można wyróżnić:

    • zlecanie badań służących sprawdzeniu wykonalności i prawdopodobieństwa sukcesu usługi carsharingowej na terenie danego miasta.
    • włączenie carsharingu w długofalową strategię komunikacyjną miasta, np. wyodrębnienie specjalnych stref parkowania dla wynajmowanych pojazdów, umożliwienie poruszania się po bus pasach itp.
    • obniżenie kosztów operatorów, np poprzez zmniejszenie bądź oferowanie darmowej możliwości parkowania w strefach miejskich.
    • współpraca i konsultacje ze społecznością, organizacjami i miastami, które promują bądź korzystają z carsharingu.
    • prowadzenie programów carsharingowych dostępnych dla pracowników magistratu, (np. współpraca Houston z Zipcar).

    W Polsce taka forma współpracy między dostawcami usług, a władzami dopiero przed nami.

    Piotr Groński, Prezes Zarządu, Traficar

    Obecnie brakuje regulacji prawnych dla dostawców usług carsharingowych. Miasta posługują się obecnie narzędziem przetargu, w efekcie którego jedna zwycięska firma ma otrzymać uprzywilejowaną pozycję np. dostęp do buspasów. W naszej ocenie optymalnym rozwiązaniem byłoby stworzenie przepisów na poziomie ogólnopolskiej ustawy czy w ramach kompetencji samorządów oferujących wsparcie całej kategorii, a więc wszystkim firmom, które oferują usługi carsharingowe. Dofinansowanie jest zdecydowanie bardziej uzasadnione w przypadku komunikacji publicznej (także rowerów) niż wynajmie samochodów.

    Kliknij i rozwiń

    Carsharing miejski rozwija się w Polsce szybciej niż jego brat, czyli model P2P, dzięki czemu najpewniej zajmie silną pozycję w rodzimym krajobrazie sharing economy. W Warszawie, Krakowie, czy Wrocławiu swobodne podróżowanie do pracy wynajętym samochodem przestało już być czymś niezwykłym. Na rynku pojawia coraz więcej nowych usługodawców, a te firmy, które już na nim są, jak Traficar czy GoGet, planują rozszerzyć swoje usługi poza jedno miasto, równocześnie rozbudowując floty. Wszystko wskazuje na to, że Polacy naprawdę polubili carsharing. Czekamy, aż będziemy mogli powiedzieć to samo jako łodzianie :)

    Współautorem tekstu jest Adam Bęczkowski.

      Mogą Cię zainteresować

      Skomentuj

      Czego jeszcze nie robiłeś w bibliotece, a możesz?

      Przeczytasz w 20 minut Sharing economy
      Autor 9 maja 2017

      W bibliotece nie można spożywać pokarmów. W bibliotece nie można używać telefonów komórkowych. W bibliotece można wypożyczyć drona. W bibliotece można pobrać muzykę tworzoną przez lokalnych artystów. W bibliotece można szyć. Co jeszcze można robić w bibliotekach opartych na społecznej partycypacji i współtworzeniu?

      Dziś biblioteki nie mogą być już tylko księgozbiorem. W pierwszej lepszej znajdziesz czytelnię ze stanowiskami komputerowymi, gdzie poszperasz w internecie. Wypożyczanie płyt audio, filmów czy gier planszowych też już nie budzi zaskoczenia. Niedawno w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Opolu odbył się wykład mistrza ZEN Jong Mae Kun Sunima. Trwają jeszcze wystawy prac Bolesława Polnara, niezwykłego opolskiego grafika i malarza oraz ceramiki Małgorzaty Orlik. W filii MBP nr 4 odbędzie się szkolenie Senior ze smartfonem! dla osób, które ukończyły 50 lat i chcą postawić pierwsze kroki w wirtualnym świecie. Czy powinno to dziwić? Skądże! Biblioteka dziś to centrum kultury, gdzie mieszkańcy mogą wziąć udział w spotkaniach autorskich, klubach dyskusyjnych, debatach, wykładach czy warsztatach. Czy to Gdańsk, Opole czy Gierałtowice, biblioteki już nie pełnią tej samej roli co 10 czy 100 lat temu. Dziś mają być otwarte dla wszystkich poszukujących kultury, wiedzy, przestrzeni do działania i społeczności, do której można przystąpić.

      Nadchodzi czas zmian

      W lutym tego roku socjolodzy z Uniwersytetu Opolskiego (UO) badali jak opolska biblioteka publiczna spełnia oczekiwania młodych ludzi. Badania nad idealną książnicą trwają od 2010 roku, kiedy to ci sami naukowcy analizowali to w jaki sposób i co czytają uczniowie, oraz jak MBP powinna się zmienić, by tę młodzież przyciągnąć. Jak twierdzi dr Michał Wanke z Instytutu Socjologii UO: Ta nasza miejska jest już zbliżona do tego ideału, ponieważ robiliśmy podobne badania, zanim zbudowano i zaaranżowano tę bibliotekę.

      Po 6 latach młodzież wskazuje jaka biblioteka idealna powinna być:

      • nastrojowym miejscem zachęcającym do spędzania czasu nad książką,
      • przyjaznym miejscem, gdzie każdy mógłby się odnaleźć,
      • miejscem, w którym można odpocząć, spędzić miło czas,
      • miejscem do spotkań i rozmów bez potrzeby ściszania głosu,
      • przestrzenią zarezerwowaną dla młodych ludzi, gdzie mogą przebywać bez obecności dorosłych i dzieci,
      • posiadać miejsca do wspólnej pracy.

      Na pełne wyniki badań trzeba będzie jeszcze poczekać, ale już teraz widać, że biblioteka staje się, oprócz księgozbioru, również miejscem spotkań.

      20170201_113153-1
      Współtworzenie wizji idealnej biblioteki. foto: Instytut Socjologii Uniwersytetu Opolskiego
      20170201_105743
      Współtworzenie wizji idealnej biblioteki. foto: Instytut Socjologii Uniwersytetu Opolskiego
      20170201_130717-1
      Jedna z wielu propozycji idealnej biblioteki. Przykład współtworzenia przestrzeni publicznej przez młodzież. foto: Instytut Socjologii Uniwersytetu Opolskiego

      Okazuje się, że można zrobić jeszcze więcej – poprosić mieszkańców o współtworzenie biblioteki.

      Małgorzata Waleszko, “Partycypacyjna biblioteka publiczna: doświadczenia państw skandynawskich”.

      Przykłady zagraniczne wskazują kierunek nowoczesnych książnic. A jest to kierunek, który dobrze obrazują slogany takie jak “from collection to connection” (od gromadzenia do łączenia) Duńskiej Agencji ds. Bibliotek, czy “from collection to creation” (od gromadzenia do tworzenia) Stowarzyszenia Amerykańskich Bibliotek (ALA)

      Kliknij i rozwiń

      Biblioteka partycypacyjna

      Biblioteka partycypacyjna to miejsce, w którym czytelnicy traktowani są jako aktywni uczestnicy i chyba co najciekawsze – współtwórcy oferty bibliotecznej. Sam zaś budynek powinien zmienić się w przestrzeń godzącą kilka interesów społeczności:

      • być miejscem przeznaczonym do wypożyczania i czytania książek (a także multimediów),
      • być miejscem łączącym wydarzenia kulturalne, edukacyjne i kreatywne,
      • być miejscem opartym na innowacji i ciągłym rozwoju, reagującym na potrzeby odbiorców.

      Czas zatem odpowiedzieć sobie na pytanie: czym konkretnie jest biblioteka partycypacyjna?

      Małgorzata Waleszko, “Partycypacyjna biblioteka publiczna: doświadczenia państw skandynawskich”.

      Za partycypacyjną instytucję kultury uznaje się miejsce, w którym goście mogą wnosić własne pomysły, dzielić się treściami, oraz kontaktować z innymi ludźmi, by wspólnie komentować oraz ponownie wykorzystywać idee, formy wyrazu i obiekty oglądane i kreowane w trakcie odwiedzin. To także miejsca, w których dominującą formą komunikacji jest dialog, a użytkownik jest nie tyle klientem, co partnerem współpracującym z personelem przy realizacji zadań biblioteki, organizacji wydarzeń i wprowadzaniu nowych rozwiązań.

      Kliknij i rozwiń

      Dlaczego partycypacja jest ważna?

      O roli i efektach partycypacji w publicznych bibliotekach można (i powinno się!) rozmawiać na trzech poziomach.

      Pierwszy z nich dotyczy biblioteki jako instytucji, która dzięki współtworzeniu przez mieszkańców jest w stanie sprawnie konkurować z komercyjnymi placówkami o podobnym charakterze lub tych skupionych na cyfrowych rozwiązaniach. Znanym polskim przykładem są chociażby Wolne Lektury, a i torrentów nikomu przedstawiać nie trzeba.

      Drugi poziom odnosi się do indywidualnego podejścia do odbiorcy. Partycypacja w życie takiej instytucji jak biblioteka jest wyjściem naprzeciw oczekiwaniom współczesnego człowieka – kreatora, prosumenta, odbiorcy wielu mediów, często użytkownika, a nie właściciela.

      Ostatni trzeci poziom odnosi się do roli partycypacji jako spełnianiu potrzeb opartych na wspólnocie. Biblioteki dzięki temu mogą się stać spoiwem lokalnych społeczności, jednocześnie mając wpływ na kształtowanie odbiorcy, pełniąc przy okazji funkcję katalizatora dla pomysłów mieszkańców i dbając o rozwój lokalnych zasobów.

      Co można robić w bibliotece?

      Sięgając po zagraniczne przykłady szybko można się przekonać, że biblioteka ma naprawdę dużo do zaoferowania ludziom żyjącym w galopującym świecie. Przyjrzyjmy się paru pomysłom bliżej.

      HYPE Teen Center Detroit Public Library

      HYPE to przestrzeń stworzona tylko i wyłącznie dla młodych, gdzie mogą do woli rozwijać swoje talenty i zainteresowania. Kalendarz tego miejsca wypełniony jest warsztatami np. z szycia, aktorstwa, zarządzania finansami czy tworzenia materiałów wideo. HYPE Makerspace jest bogate w elektronikę, maszyny do szycia, zestawy małego grafika czy wszystko, co jest potrzebne do zbudowania własnego robota.

      7744564358_d9bb614893_o
      foto: HYPE Makerspace/Flickr
      IMG_0226
      foto: HYPE Makerspace/Flickr

      IDEA BOX, Oak Park Public Library

      Przestrzeń biblioteki staje się żywa i zmienna dzięki czytelnikom. Specjalna wydzielona strefa pozwala mieszkańcom współtworzyć bibliotekę we współpracy z pracownikami. Co miesiąc IDEA BOX zmienia swój charakter będąc np. wystawą poświęconą poezji pisanej przez czytelników.

      Local Music Project, Iowa City Public Library

      Znalezienie twórczości lokalnych artystów nie może być łatwiejsze. Local Music Project pozwala na gromadzenie, odsłuchiwanie muzyki i jej pobieranie (tu potrzebna już jest karta biblioteczna) przez mieszkańców Iowa City. Ściąganie utworów jest dozwolone tylko dla własnego użytku. Podobnie działa projekt Local Author z Sonoma Country Library. Tu jednak nacisk położony jest na lokalną literaturę.

      Total Lending Library, Berkeley Public Library

      Potrzebujesz wiertarki, piły albo kosiarki? Nie kupuj, idź do biblioteki. W Berekeley możesz skorzystać za darmo z ponad 200 narzędzi, wypożyczając je na maksymalnie tydzień. Prawdziwe sharing economy, czyli gospodarka współdzielenia w wykonaniu lokalnej społeczności. Pomysł na stworzenie takiej narzędziowni wyszedł od mieszkańców.

      Dron, Biblioteka Uniwersytetu Południowej Florydy

      Do użytku studentów oddano dwa Phantomy 2 Vision, które pod okiem pracowników biblioteki mogą służyć np. do wykonania projektu na zajęcia z architektury. Każdy student, który chciałby użyć drona, musi wcześniej przejść kurs jego obsługi. W tej samej bibliotece do dyspozycji studentów są kamery wideo, mikrofony i nowoczesne komputery. Raj dla fanów multimediów.

      Demotek, Szwecja

      Projekt Demotek daje szansę młodym użytkownikom bibliotek publicznych na tworzenie m.in. sztuki, wymianę doświadczeń, przeskoczenie różnicy pokoleniowej za pomocą nowych mediów. Efekty spotkań i warsztatów są włączane w zasoby biblioteki.

      Co nas czeka?

      Już dziś polskie biblioteki stają się swoistym centrum kulturowo-społecznym. Kolejny krok to pozwolenie czytelnikom na wprowadzanie społecznie potrzebnych pomysłów w przestrzeni bibliotecznej, przy udziale pracowników. Do tego jednak potrzeba dialogu, nie narzucania swoich propozycji. Tylko wtedy będziemy mogli mówić o partycypacji.

      W pogoni za nowością nie można zapomnieć o tym, że czy z warsztatem typu makerspace czy nie, biblioteki mają pełnić swoją podstawową funkcję, tj. dostarczać wiedzę i rozrywkę poprzez książki. Co prawda w 2016 r. jakąkolwiek książkę przeczytało zaledwie 37% Polaków, ale być może dzięki właśnie takim innowacjom jak kreatywne przestrzenie, nietuzinkowe zbiory, współorganizowanie wydarzeń, biblioteka stanie się miejscem chętniej odwiedzanym.

        Mogą Cię zainteresować

        Skomentuj