Udostępnij:, , Google Plus, Pinterest,

Opublikowano w:

Zrzutka.pl. Crowdfunding bez opłat, bez formalności, bez wad?

Realizacja zbiórki na platformie crowdfundingowej to nie fizyka kwantowa. Właśnie dlatego ta forma pozyskiwania funduszy jest tak popularna. A co gdyby uprosić ten proces do maksimum? Bez nagród, bez weryfikacji… bez opłat. Oto recepta na Zrzutkę.pl. Czy taki model to wyłącznie zalety?

Ideowo i funkcjonalnie Zrzutce.pl bliżej do platform typu SiePomaga, czyli crowdfundingu opartego na bezinteresownych donacjach, niż do Wspieram.to czy PolakPotrafi.pl. W jakim sensie?

  • zdecydowana większość projektodawców to osoby prywatne, zbierające na pospolite i przyziemne cele. Mówimy tu o zbiórkach na leczenie, wyjazd naukowy, kameralną imprezę itp.;
  • co do zasady na platformie nie oferuje się nagród w zamian za wsparcie;
  • w samej prezentacji zbiórki nie jest wymagane wideo, co oczywiście wynika ze wspomnianego przyziemnego charakteru celów.

Przeczytaj, aby dowiedzieć się…

  • czym Zrzutka.pl różni się od innych platform crowdfundingowych
  • jak działa model biznesowy tej platformy
  • jakie są wady Zrzutki.pl
  • czego konkurencja może nauczyć się od Zrzutki.pl

Można pomyśleć: SiePomaga Bis to słaby pomysł na biznes. Sęk w tym, że Zrzutka.pl wie jak wyróżnić się na tle konkurencji, robiąc ukłon w stronę wygody użytkowników. Wnosi powiew świeżości do mechaniki i modelu biznesowego tam, gdzie inni uznali, że nic lepszego nie da się wymyślić. (Konkurencjo, nadstaw uszy i przetrzyj okulary).

Crowdfunding w wersji instant

Zagraniczne platformy crowdfundingowe próbują urozmaicić swoją ofertę o wsparcie marketingowe i produkcyjne po zbiórce czy dodatkowe kanały sprzedaży. Zrzutka.pl idzie w stronę minimalizmu i upraszczania. Koncentruje się na tym, co najważniejsze dla przeciętnego Kowalskiego, który chciałby zebrać pieniądze szybko i bez zbędnego rozgłosu. To, co nas wyróżnia, to możliwość realizacji zbiórki na dowolny cel, bez prowizji, prosto i błyskawicznie – powiedział mi założyciel platformy Tomek Chołast. Brzmi nośnie, ale ma też uzasadnienie w przemyślanych rozwiązaniach. Gdybym miał je ująć w 4 punktach, z perspektywy użytkownika:

  • Prostota i szybkość zakładania zbiórki. Proces odpalenia akcji na Zrzutce.pl zajmuje kilka minut. Usability platformy jest wzorcowe. Dostaję prosty formularz, klarowne wezwanie do działania i guziki akcji. Wiem, gdzie mam kliknąć i wiem, co mam wpisać, żeby reszta poszła jak z płatka.

zrzutka.pl_glowna

  • Brak opłat. Nie, to nie pomyłka. Na Zrzutce.pl można crowdfundować bez opłat. To pierwsza polska platforma CF nie pobierająca prowizji, z którą mam styczność. Organizacja kampanii nic nie kosztuje, wypłacenie pieniędzy z konta zbiórki jest darmowe. Nie ma haczyków.

  • Indywidualne konto bankowe. Platforma tworzy je dla każdej nowej zbiórki, co daje projektodawcom możliwość posługiwania się nim również poza stroną kampanii, np. w social media. Wspierającym otwiera to możliwość dokonania wpłaty bezpośrednio na rachunek bankowy. I teraz najlepsze – pieniądze przelane w ten sposób rzutują na postęp zbiórki na platformie! Warto zaznaczyć, że dzięki takiej operacji organizator nie płaci prowizji pośrednikowi płatności.

  • Elastyczność i wygoda. Organizator sam decyduje, czy zbiórka ma być publiczna czy prywatna. Pieniądze może wypłacić w dowolnym momencie w trakcie trwania zbiórki (!), bo to model flexible, tzn. “tyle ile zbiorę, tyle mogę zabrać”.

Granica między crowdfundingiem a e-fundraisingiem (czy też P2P fundraisingiem) jest dość płynna i w zasadzie niewyczuwalna. Zdarza się, że niektórzy uważają e-fundraising za crowdfunding – w końcu wciąż finansowanie społecznościowe.

Postanowiłem wskazać Wam najbardziej zasadnicze różnice między tymi dwiema formami realizowania zbiórek.

zrzutka_crowdfunding_vs_efundraising-02

Crowdfunding za darmo, ale rentowny

Czytając powyższe punkty można pomyśleć, że właśnie przedstawiłem przepis na najbardziej przyjazną i najbardziej nierentowną platformę crowdfundingową na rynku. Nic bardziej mylnego. Zrzutka.pl ma przemyślany model biznesowy oparty na usłudze freemium. Wszystko, co stanowi podstawową usługę, tj. start projektu, wygenerowanie indywidualnego konta bankowego, wpłacanie i wypłacanie pieniędzy, jest darmowe. Zrzutka.pl zarabia na tym, co składa się na funkcję premium, czyli na wszelkich usługach dodatkowych.

zrzutkapl_oplaty-01

Aż dziw bierze, że żadna platforma crowdfundingowa nie idzie w tym kierunku. Za standardową zbiórkę nie płacisz nic. Płacisz dopiero wtedy, kiedy chcesz zwiększyć swoje szanse, podpierając się reklamą albo personalizując swoją kampanię.

Crowdfunding niedoskonały

Model Zrzutki.pl ma wiele zalet, ale daleko mu do doskonałości. Tomek Chołast: Przed startem robiliśmy biznes plany i projekcje. Dwukrotnie startowaliśmy do dotacji unijnych, których nam odmówiono. Dobrze się stało, bo dzięki temu byliśmy bardziej elastyczni i agile’owo podeszliśmy do projektu. Na pewno z dotacją nie bylibyśmy tu gdzie teraz, bo większość początkowych założeń, w trakcie tworzenia, uległo zmianie.

Widać, że portal stosuje metodę lean, jest startupem z krwi i kości, musi ewoluować, aby przetrwać. Jednak te decyzje strategiczne, które budują przewagę platformy, mają i drugą stronę medalu.

  1. Brak weryfikacji projektów otwiera pole do oszustw. Natychmiastowość i wygoda oznaczają, że nie ma dobrego screeningu autorów i ich zbiórek. Na stronach kampanii zazwyczaj znajduje się niewiele informacji o projekcie, brakuje też wideoprezentacji. Wobec tego trudno stwierdzić, czy rzeczywiście wspieramy właściwy cel i właściwą osobę. To oczywiście generalny problem crowdfundingu, jednak tutaj jest on wzmożony.
  2. Niewielki zasięg. pl nie ma takiego zasięgu ani medialnej siły przebicia jak Wspieram.to, SiePomaga, czy PolakPotrafi.pl. W efekcie jest dobrym rozwiązaniem przede wszystkim dla tych, którzy są w stanie sfinansować swój cel ze wsparciem znajomych lub społeczności.
  3. Brak wsparcia platformy. Ekipy innych platform silnie angażują się w pomoc przy zakładaniu nowych projektów, a także ich późniejszą promocję. Mechanizm i model biznesowy Zrzutki.pl wyklucza taką możliwość. Nie ma wsparcia przy zakładaniu zbiórek, bo technicznie jest to banalne. Nie ma wsparcia w promocji, bo za to już trzeba płacić. A i tak jest to promocja zamknięta w ramach środowiska platformy (reklama na stronie głównej, wśród innych zrzutek itd.).
  4. Brak mechaniki selekcji i “nabywania” nagród. To chyba mówi samo za siebie ;) Oczywiście, kto się uprze, ten wprowadzi do zbiórki nagrody, ale jako, że Zrzutce.pl bliżej do e-fundraisingu niż crowdfundingu, platforma pozbawiona jest charakterystycznego prawego marginesu z perkami. To celowa decyzja strategiczna, ale też naturalna bariera dla większości projektów, które mają szanse powodzenia tylko dzięki przedsprzedaży.

Crowdfunding na przyszłość

Jeśli wierzyć słowom Tomka, to połączenie dobrze dobranej grupy docelowej (długi ogon zwykłych “Kowalskich” użytkowników) z modelem freemium okazało się strzałem w dziesiątkę.

Z danych finansowych wzrostu konkurencji w czasie, możemy śmiało stwierdzić, że jesteśmy najszybciej rosnącą platformą crowdfundingową w Polsce.

Author's image
Tomek Chołast
założyciel Zrzutka.pl

Naturalnie, Zrzutka.pl nie jest atrakcyjnym rozwiązaniem dla każdego typu projektu i niekoniecznie pomoże tym autorom zbiórek, którzy jeszcze nie zgromadzili społeczności. Ta platforma to wymarzone rozwiązanie dla wszystkich tych, dla których “crowdfunding” brzmi jak “Wielki Zderzacz Hadronów”. Upowszechnia finansowanie społecznościowe w naszym kraju, sprawia, że wydaje się ono mniej egzotyczne, bardziej przystępne i realne.

Zarazem case Zrzutki.pl powinien skłonić jej konkurentów do odważniejszej innowacji – z korzyścią dla rynku. Jest co kopiować ;)

  • uproszczony interfejs i usability,
  • uproszczone formalności,
  • brak opłat,
  • wachlarz usług premium,
  • indywidualne konto, suplementarne dla kampanii na platformie.

W crowdfundingu naprawdę jest jeszcze sporo przestrzeni na ciekawe pomysły – nie tylko ze strony organizatorów zbiórek. Również tych, którzy umożliwiają ich organizację. Także: drogie rodzime platformy crowdfundingowe – do dzieła!