Udostępnij:, , Google Plus, Pinterest,

Opublikowano w:

Otwórzmy Warszawę

Start platformy Otwarta Warszawa to krok w stronę partycypacji społecznej 2.0 i tzw. public engagement : warszawiacy mogą wreszcie sami wpłynąć na kształt stolicy, zgłaszając własne pomysły. Skąd pomysł na taką inicjatywę? Dlaczego jest potrzebna i jaką właściwie korzyść niesie dla jej użytkowników i dla samego miasta?

Warto zacząć od wyjaśnienia dwóch kluczowych w tym kontekście pojęć: crowdsourcingu i Otwartej Innowacji.

Crowdsourcing jest procesem zlecania określonych czynności nie tradycyjnie rozumianym specjalistom, a cyfrowemu Tłumowi – ludziom, do których dotrzeć możemy za pośrednictwem Sieci, a których nigdy nie spotkalibyśmy w innych warunkach. W dużym skrócie: jest to zjawisko polegające na wykorzystaniu potencjału społeczności w celu rozwiązania problemu, zasięgnięcia opinii, czy nawet stworzenia czegoś. Z kolei Otwartą Innowacją nazywa się proces pozyskiwania przez organizację zasobów wiedzy (pomysłów, koncepcji, patentów) z zewnątrz, czyli od wąskich grup, czy też całego społeczeństwa.

Nałożenie na siebie tych dwóch zjawisk pozwala na budowanie platform public engagement w rodzaju Otwartej Warszawy – cyfrowych miejsc zaangażowania obywatelskiego, które umożliwiają partycypację w sprawy lokalne głębszą niż kiedykolwiek wcześniej. Funkcjonują one na podobnej zasadzie: wszyscy mieszkańcy, na równych zasadach, mogą zgłaszać swoje pomysły w danych temacie, następnie na nie głosując. Popularność i decyzje grona ekspertów wyłaniają te zwycięskie – zostają one wdrożone przez władze miasta, a ich autorzy otrzymują nagrody pieniężne i szacunek użytkowników.

Tego rodzaju inicjatyw public engagement jest multum – stają się one coraz popularniejsze i operują na różnych skalach. Dla dostrzeżenia pożytku, jaki z nich płynie, wystarczy kilka przykładów.

W amerykańskim mieście Bristol w Connecticut władze zastanawiały się jak w dobry sposób wykorzystać 17 akrów wolnej przestrzeni – pozostałość po zburzonym centrum handlowym. Przygotowano więc adresowany do mieszkańców projekt Bristol Rising, w ramach którego obywatele zgłaszali swoje pomysły na wykorzystanie powierzchni, głosując następnie na te najlepsze. Efekt? Nie tylko udało się rozwiązać problem – Bristol Rising istnieje nadal, agregując coraz więcej pomysłów na wzbogacenie lokalnej przestrzeni.

Z kolei w Birmingham (nie tym angielskim, a w Alabamie) przygotowano kampanięPrize2theFuture, w ramach której pomysłowość społeczności lokalnej miała pomóc uczynić miasto nieco bardziej…cool. Aby zawęzić rezultat, wskazano konkretne miejsce – mało ekscytujący parking dla aut – i sformułowano zadanie: “w jaki sposób wykorzystać ten obszar, żeby Birmingham stało się bardziej żywe i cool?”. W ciągu godziny informacja rozeszła się niczym wirus, a w szczególności fragment poświęcony nagrodzie (50.000 $ dla zwycięzcy). Nadesłano łącznie 1.100 zgłoszeń i co ciekawe – z aż 39 krajów, co z pewnością nieco poszerzyło pojęcie “społeczności lokalnej”. Ostatecznie wygrał pomysł rodowitego mieszkańca Birmingham, Colina Coyne’a, i jego projekt “One Birmingham Palace” – kompleksu złożonego z 8 komponentów, łączącego tak różne aspekty twórczej działalności, jak performance, sztuka wizualna, teatr, lokalne inicjatywy społeczne, czy social media. Założenie: każdy z elementów zazębia się z pozostałymi, a miejsce stale ewoluuje. Jury zachwyciła w koncepcji Coyne’a realność wykonania i utrzymania oraz… no cóż: “coolness”. Mieszkańcy miasta jeszcze czekają na wdrożenie pomysłu, ale zwycięzca już cieszy się swoimi 50.000 $.

Jeszcze odważniejszy obywatelski program crowdsourcingowy zainicjował w 2010 roku Amsterdam. W ramach akcji pilotażowej zaprezentowano mieszkańcom kilka zadań, m.in. w jaki sposób rozwiązać problem składowania rowerów w przestrzeni publicznej oraz jak przekonać domowników do większej oszczędności energii oraz jej produkcji. Pojawiło się nawet pytanie o sposób redesignu legendarnej “Czerwonej Dzielnicy”, aby zmniejszyć w niej poziom przestępczości. W ciągu kilku miesięcy zebrano ponad 100 pomysłów, z czego kilka wybranych władze miasta wdrożyły, nagradzając przy tym ich autorów i prezentując kolejną turę pytań.

Przeczytaj, aby dowiedzieć się…

  • czym jest partycypacja społeczna 2.0 (public participation)
  • jak działa w praktyce – na przykładach
  • czym jest Otwarta Warszawa

Stworzona przez MillionYou i na zlecenie władz stolicy Otwarta Warszawa podąża tropem każdego z tych przykładów: zagadnienia o dużej skali, istotne dla całego miasta, mieszają się z lokalnymi, bezpośrednio wpływającymi na jakość życia w najbliższym otoczeniu mieszkańca, jak np. aranżacja skweru zielen, czy pomysł na wykorzystanie nieużytku.Wszystkie zadania podzielone będą między cztery główne obszary: Przestrzeni, Rekreacji i Kultury, Wehikułu Czasu oraz Tożsamości, a wśród nich – grupy pytań z zakresu m.in. zagospodarowania przestrzeni miejskiej, ulepszenia infrastruktury, pomysłów z dziedziny życia kulturalnego, wizji Warszawy itd.

Partycypować mogą wszyscy, na równych zasadach. Mechanizm jest prosty: zgłaszasz pomysły, proponujesz rozwiązania i w efekcie zdobywasz nagrody, a Twoje pomysły mają szansę na realizację. Ale warto głosować także na inne rozwiązania i udostępniać je swoim znajomym – w ten sposób buduje się społeczność lokalną 2.0.

Działajcie:

http://otwartawarszawa.pl/